
Jak przestać tłumaczyć wszystko z polskiego na angielski w głowie?
Jak przestać tłumaczyć wszystko z polskiego na angielski w głowie?

Bardzo dużo osób ma ten sam problem: zanim coś powiedzą po angielsku, najpierw układają całe zdanie po polsku, później próbują je przetłumaczyć i dopiero wtedy mówią.
Przez to mówienie staje się wolniejsze i bardziej stresujące. Zaczynamy zastanawiać się nad każdym słowem, gramatyką i tym, czy zdanie na pewno brzmi poprawnie.
A przecież w rozmowie nie chodzi o to, żeby każde zdanie było idealne. Najważniejsze jest to, żeby druga osoba nas zrozumiała.
Dlaczego tłumaczymy wszystko w głowie?
Na początku nauki jest to całkowicie normalne. Polski jest naszym pierwszym językiem, więc automatycznie się do niego odnosimy.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy nawet po kilku latach nauki nadal najpierw tworzymy zdanie po polsku, a dopiero później szukamy jego angielskiej wersji.
Żeby mówić bardziej swobodnie, trzeba stopniowo przyzwyczajać się do tworzenia prostych myśli od razu po angielsku.
1. Ucz się całych wyrażeń
Nie ucz się tylko pojedynczych słówek. Zamiast: decision – decyzja; lepiej zapamiętać: make a decision – podjąć decyzję.
Tak samo:
take a break – zrobić sobie przerwę
pay attention – zwracać uwagę
have a good time – dobrze się bawić
it depends on – to zależy od
Dlaczego? Ponieważ później podczas rozmowy nie musisz zastanawiać się, jakie słowa ze sobą połączyć. Masz już gotowy fragment zdania, którego możesz użyć.
2. Nie tłumacz słowo w słowo
Jest to jedna z najważniejszych rzeczy. Nie każde polskie zdanie da się przetłumaczyć dokładnie słowo po słowie na angielski. Na przykład: „Nie chce mi się dzisiaj wychodzić.” Nie musisz zastanawiać się: „Jak powiedzieć po angielsku nie chce mi się?” Możesz powiedzieć: I don’t feel like going out today. Skup się więc na tym, co chcesz powiedzieć, a nie na tym, jak dokładnie brzmi polskie zdanie.
3. Mów prościej
Często blokujemy się, ponieważ próbujemy powiedzieć coś dokładnie tak samo, jak powiedzielibyśmy to po polsku. Jeżeli nie znasz jakiegoś słowa albo wyrażenia, powiedz to prościej. Załóżmy, że chcesz powiedzieć: „Byłam rozczarowana jego zachowaniem.” Nie pamiętasz słowa disappointed? Możesz powiedzieć: I wasn’t happy with the way he behaved.
I to jest całkowicie w porządku. Umiejętność powiedzenia czegoś w inny sposób jest bardzo ważna w prawdziwej rozmowie.
4. Zacznij myśleć po angielsku w prostych sytuacjach
Nie musisz od razu prowadzić w głowie skomplikowanej rozmowy po angielsku. Zacznij od prostych rzeczy.
Rano: I’m tired. I need coffee. I have a busy day today.
W sklepie: I need to buy some milk. That’s too expensive. I don’t need this.
W samochodzie: There’s a lot of traffic today. I’m going to be late.
Mogą to być naprawdę bardzo proste zdania. Chodzi tylko o to, żeby mózg zaczął kojarzyć sytuację bezpośrednio z językiem angielskim.
5. Opisuj to, co widzisz
Jest to jedno z najprostszych ćwiczeń. Rozejrzyj się i spróbuj powiedzieć kilka zdań o tym, co widzisz.
Na przykład:
There’s a man walking his dog.
It’s raining.
Someone is waiting for the bus.
The café looks busy today.
Możesz robić to podczas spaceru, jazdy samochodem, zakupów albo nawet siedząc w domu. Nie chodzi o skomplikowane zdania. Chodzi o szybkość reakcji.
6. Mów do siebie po angielsku
Tak, naprawdę. Możesz na przykład zapytać siebie:
What am I doing today?
What do I need to buy?
What did I do yesterday?
What am I going to eat for dinner?
I odpowiedzieć na głos.
To bardzo dobre ćwiczenie, ponieważ nie masz czasu przygotować sobie idealnej odpowiedzi. Musisz po prostu mówić.
7. Nie sprawdzaj od razu każdego słowa
Jeżeli podczas rozmowy nie znasz jednego słowa, nie oznacza to, że musisz się zatrzymać.
Spróbuj je opisać.
Nie pamiętasz słowa kettle? Możesz powiedzieć: the thing you use to boil water
Nie pamiętasz słowa receipt? Możesz powiedzieć: the paper you get after you pay in a shop
Właśnie w taki sposób uczymy się naprawdę komunikować.
Najważniejsze: nie czekaj, aż będziesz mówić idealnie
Wiele osób myśli: „Najpierw nauczę się więcej gramatyki i słówek, a później zacznę mówić.” Problem w tym, że samo uczenie się gramatyki nie sprawi, że nagle zaczniesz mówić swobodnie. Mówienia trzeba po prostu ćwiczyć. Na początku będziesz robić błędy, czasem zabraknie Ci słowa, czasem zdanie nie będzie idealne. I to jest normalna część nauki. Im częściej używasz angielskiego w praktyce, tym mniej będziesz potrzebować polskiego jako pośrednika. Z czasem zamiast: polskie zdanie → tłumaczenie → angielski zaczniesz coraz częściej przechodzić bezpośrednio do: myśl → angielski
I wtedy rozmowa zaczyna być dużo bardziej naturalna.


